Matka Boża Ludowa

Maryja jest Królową naszej demokracji, wygrywała wybory zawsze i zawsze je tu wygra. Jednak w dni, takie jak Jej Uroczystość, podczas gdy ona lulać będzie Dzieciątko, z ambon Polski i Litwy spadać będą konstytucje, insurekcje, bitwy, śluby lwowskie, rozbiory i wojny światowe, reżimy i powstania, utraty wolności i jej odzyskania, słowem, historia Polski, jak lubimy ją pojmować, w huku wystrzałów, w kurzu krwi, bo pewnie jeszcze zanim Szwedzi nie mogli z armaty w Klasztor wycelować, lubiliśmy naszą Królową jako Hetmankę, jako Panią z dworem aniołów, dmuchającą z chmur w husarskie skrzydła, by nic nie wstrzymało naszej szarży!

Problem z tym, że ta Żydówka zapewnie nigdy w życiu nie siedziała na koniu. Żyła w malutkiej chatce, całe życie nic nie miała. Kto uwierzy, że Matka Ukrzyżowanego ma Serce przede wszystkim do naszej polityki, do naszych wojen? Siew i żniwo Ją bardziej interesują, i chleb dla nas potrzebny. To najpierw Królowa Chłopów! Interesowały ją wielkie wydarzenia, owszem, ale jedynie o tyle, o ile brały w niej udział Jej dzieci. A poza wielkimi, przełomowymi chwilami, przeżywały one Polskę codziennie i na swą ludzką miarę.

I tam dopiero widać całe jej Władztwo, jej potęgę nad duszami, jej kobiecą trzeźwą świadomość tego, co naprawdę ważne, a co dzieje się za drzwiami rodzinnego domu.

Dlatego tak dobrze się nieraz Polska miała, gdy jej nie było. Bo można powiedzieć, że czegoś nie ma, ale to jeszcze nie znaczy, że to nie trzyma za serce całego narodu.

Przy całej powadze Wawelu, Kaplicy Obrazu, Ostrej Bramy i Świętego Krzyża, przy całym majestacie Ślicznej Gwiazdy i Piekarskiej, a także Płaczącej z Lublina, Ona pewnie wybrałaby reprodukcje po naszych domach za Swoje ulubione obrazy.

Jasne, godzi się na nasz sentyment, rozumiejąc, jak bardzo kochamy umyślić sobie wyjątkowe miejsce. A jednak, trzeciego maja to trzeba to z mocą powiedzieć, cała ojczyzna jest Jej Sanktuarium i któż ośmieli się wyznaczyć mu granice?

Tu od wieków wiadomo, że nawet Luter i Żyd czuliby się nieswojo, gdyby jakimś cudem zabrakło kapliczek, gdyby słońce musiało wzejść nad nami, nie wysłuchawszy Godzinek.

Dla nas dzieje Polski to dzieje Narodu, to wydarzenia, epopeje, obrazy, dwory i kościoły. Trzeba mieć Jej oczy, prawdziwie demokratyczne, by w tym wszystkim dostrzec prawdziwy ciężar, Serce Polski – każde jedne Jej dziecko.

 

4 thoughts on “Matka Boża Ludowa

  1. Ludowa?
    Narodowa?
    Europejska? – maj zaczyna się jednak od pierwszego, w tym roku bardzo unijnego…

    „Niewiasta obleczona w słońce
    i księżyc pod jej stopami,
    a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.”

    Użyczyła obrazu tego wieńca fladze Unii Europejskiej. Nie przypadkiem.
    Flaga została przyjęta przez radę Europy 8 grudnia. Przypadkiem.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_europejska

    Polacy nie są sami i odosobnieni, w rozważaniu społecznych (i politycznych!) aspektów koron Maryi.
    Zresztą korona ma zawsze aspekt społeczny… czy złota, czy cierniowa, czy gwiezdna…

    1. Tak, to prawda z aspektem społecznym! W moim tekście trochę go zlekceważyłem. Twój komentarz skojarzył mi się z dawno temu czytanym esejem Messoriego o kulcie Maryi w Europie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.