dziennik z wyprawy do Szkocji

Przepraszamy za spóźnienie!

Nie mogłem się zmusić do pisania i będzie dopiero po południu gotowe :/

Zdjęcia zadośćuczyniające 🙂 Pierwsze trzy to okolice księgarni W&R z ostatniego wpisu, reszta losowa, ale jak ktoś pilnie czytał czytanki to porozpoznaje co nieco. Cheers!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.