Niezwykła niedziela nr XIX

Antyfona na wejście: Powstań, Boże, broń swojej sprawy. Przypominają Mu o interesach! Ludzie boj się, że Pan Bóg mógłby być zbyt miłosierny dla wrogów Izraela. Obawy te okazały się zasadne, a i dziś wielu je podziela, bo miłosierdzie miłosierdziem, Panie Jezu, ale porządek musi być! Ciekawe, że w tym psalmie, skąd ta antyfona, to wołanie brało się z samotności, z klęski, z obawy. 

Pierwsze czytanie: Noc wyzwolenia – Brzmi obiecująco! Przypomnę sobie, gdy zrobi mi się ciemno przed oczami. 

Pobożni potomkowie dobrych składali w ukryciu ofiary. Zdaje się, że dobroć serca bywa związana z pobożnością, krzepiące! Nie gniewać się, jeśli czasem gdzieś dobroć zaświeci bez pobożności, wszystko w swoim czasie.

Poza tym, tłumacz tej księgi miał chwilę natchnienia, płynie mu to zdanie!

Psalm: Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska, według nadziei pokładanej w Tobie. Dodajmy, a nawet bardziej, jak możesz, Panie, bo kto wie, jaką objętość tak naprawdę ma nasza nadzieja? Mamy nadzieję, że sporą i że wypełnisz ją aż do przelania!

Drugie czytanie: Abraham wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. Oto pierwsze zdanie traktatu teologicznego o spacerze! Traktatu o pożytkach przechadzania się. Traktatu o zbawiennym zjechaniu z codziennych torów, o urlopie i wakacjach!

Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza. Jako katecheta pragnę zauważyć, że nawet jedno żywe dziecko potrafi wywołać to oszałamiające wrażenie. Wrażenie gwiazd strącanych na ziemię oraz piasku przy porywistym wietrze, a obok człowiek, niemal obumarły, modli się o koniec lekcji. A przecież miło to wspominam!

Alleluja, alleluja – Co niedzielę obchodzimy Wielkanoc! Alleluja! Nie tylko, że zezwala sie jeść jaja z majonezem, ale nawet pogodnie się uśmiechać i podśpiewywać orędzie paschalne.

Ewangelia: Spodobało się ojcu dać wam Królestwo – to miękkie miejsce, jakie Pan Bóg najwyraźniej ma dla nas, nosi imię Pan Jezus.

Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą. – z serii: Słowo Boże nie służy do rzucania w ludzi. Otóż parę razy spotkałem się z sytuacją, gdy studzono zapał tym cytatem, gdy ktoś chciał coś nowego, fajnego zrobić. Nie do tego miał służyć, by ludzie bali się zaczynać!

Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. – z przymróżeniem oka: Panie Jezu! Zwracasz uwagę Marcie, że się krząta, a sam to samo planujesz! Nie tylko planuję, z uśmiechem odpowiada Pan Jezus. Dwie siostry, Maria i Marta, wyrażają Tajemnicę Boga. Niezmienny, nieporuszony, a przecież, jak zauważył Ignacy, cały czas niejako pracuje w stworzeniach, w słońcu, w wodzie, w roślinach, w zwierzętach i w ludziach, a w sakramentach wręcz haruje, aż do krwawego potu!

Kącik gorszyciela: Nie odmróżajmy jeszcze oka. Wielu narzeka, że tak brzydko nazywamy niedzielę, na przykład dziewiąta roku B, albo trzydziesta druga zwykła A. Ja też narzekam!  Przyszły mi nawet do głowy niekatolickie określenia trzech cykli niedzielnych – niedziela roku A – niedziela cyrkla, Roku B – bałwana, roku C – półksiężyca. Nie powtarzajcie tego liturgistom!

Uwagi praktyczne:  medytację nad kazaniem, przeprowadzoną po powrocie do domu, godzi się, przez szacunek dla dnia świętego, ukoronować drzemką! Miłej niedzieli 🙂

2 thoughts on “Niezwykła niedziela nr XIX

  1. Artystyczne podejście do czytań, czy to z nadmiaru wiedzy teologicznej? Wykładnia ewangelii wykazuje jakąś sprzeczność…czy może to taka słowna zabawa literacka?

    1. Nie mam nadmiaru wiedzy, niestety, no i tu akurat się nie bawiłem, ale krytykę przyjmuję. Przynajmniej tyle mam na swoją obronę, że mój blog przyciąga inteligentne komentatorki 🙂 pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.