kalendarz adwentowy

Rekolekcje o św. Józefie

Anioł mówi, ileż można stręczyć im te poezje. Wstań i pójdź, czowieku! Wstałem więc i przeszedłem przez swój pokój, minąłem kuchnię, łazienkę, skończył się korytarz, wyszedłem z mieszkania, wyszedłem na podwórze i ruszyłem przez Lublin do przyjaciela. Pukam. Pewnie, wejdź na kawę. Siadam w fotelu pięknym i polskim aż po wiecznie spadającą narzutkę. 

Odzywam się w te słowa do przyjaciela. Ty, który jesteś mężem Bożym, zapraszanym chętnie na rekolkecje tu i tam, powiedz słowo adwentowej pociechy.

On zadumał się, porpawił w fotelu, bo nażutka mu się zsunęła i mówi, pokazuje trzy palce, jak trzy dni rekolekcji tam, gdzie jedzie. Powiem o Józefie, mówi, o tym, że był mężczyzną, zagina jeden, że był człowiekiem obowiązkowym, zagina drugi, a słowo obowiązkowym wymawia tak, jak je moja babcia miała zwyczaj wymawiać, slowem, wie, co mówi, a zagniając trzeci palec, końcy, aa na koniec powiem im, że Józef to patron śmierci. Dobrej. 

Amen powiedziałem ja i mój anioł, i św. Józef w niebie. Nie trzeba na adwent innej nauki! 

One Reply to “Rekolekcje o św. Józefie”

  1. Od dawna proszę św. Józefa o dobrą śmierć. Bardzo boję się cierpienia i bezradności. Ludzie nie chcą o śmierci słuchać, więc zostaje tylko Bóg i święci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.