kalendarz adwentowy

Mądrość jest jak buty

Tak mówią drwale.

Może on i głupi ale swój rozum ma
– Swój ma, jak to głupi!
– Jak kto ma swój rozum ten głupi nie jest, po mojemu…
po mojemu głupie są te co cudzy rozum mają.
Z rozumem jest jak z butami – własne buty masz to choć stare i ciężkie,
a wszędzie dojdziesz, a cudze jak za duże to z nóg lecą,
jak za małe to piją, obcierają,
przejdziesz kawałek drogi i nogi se pokancerujesz i stoisz jak ta (…).

Tak to zapisał Stanisław Tym w sztuce o drwalach. Mądrość to są takie buty, które dobry Szewc, Pan Bóg, robi nam na miarę. Nie w chińskiej fabryce, ale w małym warsztacie rodzinnym. Dodaj Ojcu dwu Czeladników, a masz Trójcę. Ojca co daje podeszwę, prawo. Syna, co daje skórę, czyli bycie człowiekiem i Ducha, to jest modlitwę codziennie wiązaną jak sznurówki. Przetrwał Ich interes, choć ich komuniści obłożyli, jak to prywaciarzy, niezłym podatkiem.

A my łazimy w cudzych butach z reklamy. Kawał życiowej drogi w cudzych butach robimy. Umykają czasem nawet w nich intelektualiści, dziennikarze, blogerzy z koloratką.

Potem się dziwimy, że mamy w do tych butów nasikane, albo mamy je pogryzione. To nawet nie diabeł, a właśnie anioł zrobił jak kot i jak pies! Byśmy poszli po swój rozum do Bożej Głowy.

2 Replies to “Mądrość jest jak buty”

  1. A czy te „boskie buty” też nie są cudze? Człowiek nie ma wyznania zapisanego w DNA, rodzi się obojętnym religijnie. Dopiero otoczenie, w ramach wychowywania, narzuca mu religię (w krajkach z religią dominującą) albo konieczność jej wyboru (jeśli jest wiele wyznań).
    Naprawdę własne buty nazywają się OBOJĘTNOŚĆ RELIGIJNA – w nich się rodzimy.
    Pozdrawiam.

    1. Nie przyszło mi do głowy, że jesteśmy gatunkiem obojętnym religijnie, prędzej uwierzyłbym, że koty. Bo sprawa wygląda tak, że ludzie tworzą w tym świecie religie jak bobry żeremie, jest to dla nas całkiem naturalne, wynika z kontaktu z otoczeniem. Czy taka religia jest boska? Tu dużo zależy od definicji Boga i objawienia. Jeśli jest On bardziej w rzeczach, niż nad nimi, „swoje” buty mogą być też „Jego”. Poza tym, właśnie w butach się nie rodzimy i szukamy mądrości na swoją miarę, dla siebie, ucząc się też od ludzi. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.