kalendarz adwentowy

Wschód

Wchodzimy do wielkiej kaplicy w sercu góry. Wykuli ją z jednej skały, jakby robili norę, ale nie ma zwierzęcia z norą, co by tak sprzyjała muzyce. Stajemy pośrodku, a Arcjom mówi, że mnisi modlili się tu od siedemnastu wieków, a odkąd pokłócili się z Rzymem, odwracali się plecami do Zachodu. Nie było tak, pytam, że modlili się od zawsze na Wschód, by uczcić Chrystusa jako słońce? Nawet w Polsce są jeszcze stare kościoły na wschód budowane właśnie z tego powodu. Arcjom mówi, że pewnie najpierw było tak, ale potem przyszła niechęć i ona zabarwiła zwyczaj. Byłem wtedy młodym księdzem, przywiązanym do Rzymu, papieża i wszystkich naszych rzeczy, zacząłem więc, trochę na złość mnichom, śpiewać w ich cudnej kaplicy chorał, pieśń Zachodniego Kościoła. Trochę głupio to wspominać, złośliwość wobec dawno umarłych, ale przynajmniej nie patrzę już z góry na tych mnichów, wiedząc, co sam potrafię zrobić z tak piękną religią.

2 Replies to “Wschód”

  1. Przepraszam,że niezupełnie na temat. Dopiero kilka dni temu odkryłam polską wersję pieśni adwentowej. Jestem pod wrażeniem- Kuba Badach, Mario, czy Ty wiesz.,. Pewnie Ksiądz zna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.